„Poloneza czas zacząć”. Właśnie zasiadłam do komputera obłożona literaturą fachową, czyli: notatkami z przestrzeni wieków, materiałami ze szkoleń… kartkami, karteluszkami. Mąż wymownie popatrzył na ten nieład artystyczny i podniósłszy brew rzucił „o, kochanie, znów o pryszczach piszesz?” No bo i od „pryszczy” będziemy naszą podróż w krainę luster zaczynać, a właściwie kontynuować.
Jest kilka sposobów na odróżnienie typowej cery tłustej od mieszanej.. Jeśli rano skóra świeci się na całej twarzy, to prawdopodobnie jest tłusta, jeśli na brodzie, nosie i czole (tzw. litera T) -mieszana. W przypadku cery mieszanej, po umyciu buzi mydłem możemy odczuwać ściągnięcie na policzkach (na bardziej suchych partiach). Natomiast przy tłustej nie poczujemy go w ogóle. Jeżeli w ciągu dnia mamy uczucie, że makijaż pracochłonnie nałożony rano, około południa zaczyna żyć własnym życiem i niczym plazma z kosmosu rozpływa się po całej twarzy, to znak ze jesteśmy posiadaczkami genialnie tłustej cery, dodatkowym potwierdzeniem takiego przypuszczenia są zaskórniki i rozszerzone pory. Podobnie jest z cerą mieszaną, tyle tylko, że problemy z zaskórnikami i płynącym makijażem ograniczają się do "litery T" (podkład kapie z nosa).
Cera tłusta – zawsze pulchna, zawsze młoda
Tak! Bardzo długo pozostanie młodziutka. Trzeba poświęcić jej tylko trochę uwagi a odpłaci się z nawiązką, bo mimo że jest trudna w pielegnacji to najdłużej zachowuje jędrność i najpóźniej widać na niej oznaki starzenia.
Cera tłusta łatwo reaguje na stres, zaburzenia hormonalne i układu trawienia, jednak dzięki grubszemu płaszczowi hydro-lipidowemu jest bardziej odporna na zmienne warunki atmosferyczne. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, prawda?
Pielęgnacja takiej buzi polega przede wszystkim na usunięciu nadmiaru serum bez naruszania naturalnej flory bakteryjnej, czyli oczyszczać, ale delikatnie. Najwłaściwsze będą tu bezalkoholowe środki odświeżająco-bakteriobójcze dobre dla nastolatek. Pamiętajmy o tym, że cera tłusta też potrzebuje nawilżenia. Przesuszenie pobudza bowiem gruczoły łojowe do jeszcze intensywniejszej pracy. Doskonałe będą kremy zawierające krzem oczyszczający skórę z toksyn.
Mleczka, śmietanki, natłuszczające kremy - tego unikamy. Najlepsze będą żele bez dodatku mydła, nawilżające kremy i emulsje regulujące wydzielanie sebum. Na noc możemy nałożyć krem zawierający większą ilość składników odżywczych.
Przy cerze tłustej możemy pozwolić sobie na peeling mechaniczny (jeśli nie ma na skórze zmian zapalnych) i maseczki regulujące do 2 razy w tygodniu. Rewelacyjne efekty przynosi stosowanie punktowych żeli antybakteryjnych i parówek z ziół przeciwzapalnych (szałwia, rozmaryn, rumianek, skrzyp). Polecam tez picie wywaru z bratka polnego – poprawia przemianę materii i świetnie zwalcza ropne wypryski.
Cera mieszana – zmienna jak kobieta
Najczęściej spotykany typ cery. Słynna strefa „T”, czyli czoło, nos, broda to partie tłuste a reszta buzi ma tendencje do przesuszania. Sama jestem posiadaczką takiego miszmaszu, a do tego jeszcze doszła skłonność do uczuleń i podrażnień. Normalnie super. No, ale nie jestem tu po to, aby płakać nad sobą (to zrobię na forum), ale po to byśmy wspólnie cos poradziły na mniejsze i większe problemiki.
Pielęgnacja takiej buzi jest bardzo trudna. Musimy przecież zadbać o dwa typy cery!. Najlepiej było by postępować tak jak w przypadku cery tłustej i cery suchej, ale nie zawsze mamy tyle czasu, zacięcia dramatycznego i (co tu kryć) kasy. W moim przypadku postawiłam na cerę suchą i wrażliwą, a z tłustą niech się dzieje wola Nieba. No, może nie zupełnie, ale cos w tym guście. Ha! Raz na jakiś czas funduję jej oczyszczanie, mam bibułki matujące… i idziemy przez życie bez większych konfliktów. Gorzej, jeśli zaniedbam tą wrażliwą część mojej „urody” o… to horror jak z Hitchoocka murowany.
Przede wszystkim przy cerze mieszanej należy unikać:
1. dotykania twarzy rękoma
2. ciężkostrawnej diety
3. maseczek ściągających i wysuszających
4. peelingów ziarnistych
Cera zmęczona – kobieta po przejściach
Tu stresik, tam stresie, a endorfin jak na lekarstwo. Złe samopoczucie stymuluje uwalnianie się noradrenaliny, która obkurcza naczynka krwionośne, zmniejsza ukrwienie skóry tuż pod jej powierzchnią, a w konsekwencji dotlenienie. Gdy „nerwy nas trzymają” przez dłuższy czas, cera nabiera niezdrowego, szarego kolorytu.
Najgorsze, co mogłybyśmy zrobić w tej sytuacji to zafundować cerze dodatkowe „zadymienie” papierosami, przebywać w klimatyzowanym pomieszczeniu i jeść Macdonaldziki. Mieszanka pt. „Chcę być lady Adams”.
Zgadza się, że nie da się uniknąć stresu, a składanie wypowiedzenia z pracy z powodu klimatyzacji też jest nieco „odjechane” no, ale miłe moje, na inne punkty to nie ma wykrętów. Papierosy do kosza, hamburgery jak powyższe, jabłuszka, marcheweczki i inne cuda sadu i ogródka ładujemy w uśmiechnięte buzie. Czekolada nie zaszkodzi….Zawiera przecież hormon szczęścia (oczywiście w rozsądnych granicach, żeby nam to szczęście do głowy nie uderzyło i w boczki nie poszło).
Co do kosmetyków to znakomicie zrobią nam kremy o działaniu odżywczo-regenerującym z filtrem (opalanie, szczególnie w solarium nie jest wskazane) a dwa razy w tygodniu możemy zafundować chwilę rozpusty nakładając maseczkę odżywczą bądź nawilżającą. Dodatkowo możemy stosować preparaty typu serum.
Skrada się zmarszczka
Muszę przyznać, że kiedy sluchałam na szkoleniach o kremach przeciwzmarszczkowych włos mi się jeżył. Odnosiłam wrażenie, że po nałożeniu owych specyfików, skóra zacznie nagle żyć własnym życiem i przemieszczać się jak w efektach specjalnych filmów S-F. Błysk – szlag trafił zmarszczki, BUM – w niepamięć poszła wiotka skóra na podbródku. Słuchając tych bełkotów można było pomyśleć, że od samej styczności z opakowaniem każda z nas będzie wyglądała jak nastolatka. NIE MA CUDÓW! Owszem, gdy systematycznie stosujemy dobrze dobrany kosmetyk, kondycja naszej skóry znacznie się poprawi. Będzie na pewno o wiele lepiej napięta, stopniowo wygładzi się część zmarszczek. Ale zanim wpadniemy w czarna rozpacz i chwycimy za telefon kliniki chirurgii plastycznej, zadajmy sobie pytanie. Czy „kurze łapki” to powód do płaczu? Przecież świadczą o tym, że się często uśmiechamy. To takie „stempelki” dobrego humoru. Miło jest mieć jędrna buzię, ale nie popadajmy w skrajność. Przecież jak jesteśmy wesołe to i tak jesteśmy piękne!
Coś na deser
Mamy dobrane kremiki, którymi możemy się zaciekle smarować rano i wieczorem. Zajmijmy się teraz tym, co znajduje się „między wymiarami”, czyli przejściem pielęgnacji dziennej w nocną. Mniej poetycko – demakijażem. W punkcikach? Jak najbardziej.
1. Dobierając kosmetyki do demakijażu pamiętajmy o tym, aby były przeznaczone do naszego rodzaju cery
2. Demakijaż zawsze rozpoczynamy od oczu. Zamknięte powieki zmywamy delikatnie z góry na dół najlepiej przy pomocy palców lub wacikiem wcześniej zwilżonym wodą
3. Następnie rozprowadzamy preparat na całej buzi, emulgujemy i delikatnie ścieramy zwilżonym wacikiem
4. Jeśli (tak jak ja) nie potrafimy obyć się bez wody, to możemy poszukać w sklepach preparatu do demakijażu z wodą – stosujemy go jak żel do mycia twarzy.
5. Czas na tonik dobrany do rodzaju cery (możemy też używać preparatu 2 w 1 czyli jednocześnie usuwającego makijaż i tonizującego)
Niedzielna szkoła maskowania
Tuszowanie tego, czego nie udało nam się zwalczyć, jest o wiele trudniejsze od kamuflażu militarnego. Rambo i jego klony załamaliby się przy pierwszym podejściu. My jednak jesteśmy dzielne jak cała załoga Rudego i poradzimy sobie. Stawką jest przecież promienny wygląd (żeby Goździkowa skisła jak nas zobaczy).
Z myślą o skiśnięciu Goździkowej czy innej Kowalskiej powinnyśmy się zaopatrzyć w „preparaty intensywnej terapii”. Przydają się, kiedy przed godziną „zero” NAGLE wyskoczy nam pryszczyło albo, kiedy po nieprzespanej nocy musimy wyglądać jakbyśmy właśnie wróciły z dwutygodniowego urlopu w SPA.
• Jeśli mamy cerę tłustą lub mieszaną możemy zrobić maseczkę oczyszczającą. Po jej zastosowaniu zniknie nadmiar serum a skóra będzie jaśniejsza i gładsza.
• Jeśli czujemy się zszarzałe, i baaardzo „mysie” rozpromieni nas krem z dodatkiem złotych drobinek
• Przy cerze suchej, zanim nałożymy podkład powinnyśmy zastosować mocno nawilżającą maseczkę. Na jędrnej skórze makijaż będzie się ładniej trzymał i unikniemy odstających „łuseczek” przesuszonego naskórka
• Aby szybko ujędrnić skórę wystarczy nałożyć maseczkę liftingujacą. Po jej zmyciu cera będzie wygładzona przez parę godzin
• Opuchliznę wokół oczu zmniejszą preparaty wspomagające mikrokrążenie i delikatnie chłodzące
• Cerę podrażnioną ukoi chłodny kompres z wody mineralnej, lub maseczka łagodząca.
• Niedoskonałości typu wypryski, blizny, zaczerwienienia i naczynka ukryjemy stosując odpowiedni kolor korektora. Korektor zielony najlepiej tuszuje wszystkie czerwone elementy: przebarwienia, strupki, naczynka. Korektor żółty bardzo silnie rozjaśnia plamy (np. takie po opalaniu). Rozświetla i odświeża cerę. Korektor różowy bardzo mocno rozświetla skórę, dlatego dobrze koryguje głęboko osadzone oczy (nakładamy go w kąciku oka) i wystające kości policzkowe (nakładamy na najbardziej wystający ich fragment). Nie używajmy pod oczy korektora antybakteryjnego gdyż działa silnie wysuszająco. Do cery suchej najlepsze będą preparaty korygujące w postaci płynnej, do cery tłustej i mieszanej – sztyfty i gęste kremy. Drobne niedoskonałości najlepiej tuszować korektorem w ołówku, cienie pod oczami - korektorem w płynie.
No, to jak nie kijem go to pałką. Czego nie wyprowadziłyśmy na prostą, można zatuszować. Jak widać kosmetyki wszyyyystko potrafią (szkoda, że nie przyszywają guzików).
Pozdrawiam Was serdecznie
Żużaczek i jego zmarszczki
Cera mieszana i tłusta
Normaderm – VICHY 72zł - Chronoaktywny krem zwalczający niedoskonałości skóry
AA Plus New Skin DHEA – Oceanic 56zł – lekki krem do cery normalnej i mieszanej
Matizone – Guinot 187zł – krem nawilżający z mikrogąbeczkami
Aroma Purette Masque Pure Revelation – Decleor 104zł – maska oczyszczająco-regulujaca
Normalizujący krem matujący – AVON 25,90zł
Cera zmęczona
Happyderm – L’Oreal ok. 25zł – seria zawierająca preparaty dla cery suchej i wrażliwej oraz normalnej i mieszanej. Krem lub emulsja na dzień, pianka oczyszczająca
Krem dotleniający – Soraya 16zł
Triple Creme – Estee Lauder 150zł– 10cio minutowa maseczka odżywiająca
Maska rewitalizujacą z witaminami – AVON 25,90zł
Przeciwzmarszczkowe
Liftactiv pro – VICHY 70zł – hypoalrgiczny, bezzapachowy krem na okolice oczu
Pielęgnacja przeciw zmarszczkom mimicznym – L’Oreal ok. 49zł – w serii: krem na dzień, na noc, pod oczy, serum oraz skoncentrowany preparat intensywnie redukujący zmarszczki
Beauty Kreator Attractions – Soraya 24zł – kuracja przeciwzmarszczkowa i liftingująca
Preparaty intensywnej terapii
Złocista pielęgnacja – Soraya 13zł – krem rozświetlający z drobinkami
Skóra muśnięta słońcem – Garnier 20zł – nadaje odcień naturalnej opalenizny
Sensuelle – Celia 1,50zł – maseczka intensywnie nawilżająca
Rewelacja – Dermika 4,80zł – maseczka liftingująca
Oligo 25 yeux – Vichy 66zł – odświeżający sztyft pod oczy
Korektor stop – YvesRocher – antybakteryjny korektor w sztyfcie
BioPur – Biotherm 85zł – korektor błyskawicznie zamykający pory
Brume Calmante Rafraichissante – Biotherm 75zł– kojąca mgiełka do twarzy
Idealist - Estee Lauder 280zł – preparat zmniejszający widoczność porów i zmarszczek, redukujący zaczerwienienia i zapobiegający łuszczeniu się skóry
Złoty krem pod oczy z perłowym pyłem – Avon 54,90zł
Rozświetlający krem koloryzujący – AVON 29.90zł
(gości: 1023, użytkowników: 458)