Kawa, kawa. Cudowny aromat, potok słów, chwila wytchnienia. Zwierzenia przy capuccino, ploteczki przy latte, rozmowy – mniej lub bardziej biznesowe – przy aromatycznym espresso. Tak, ów czarny (lub biały) napój bogów to wspaniały towarzysz i dopełnienie wszelkiego rodzaju spotkań, stąd „pójście na kawę” stało się zwyczajowym określeniem-synonimem rozmów, zarówno tych towarzyskich, jak i biznesowych.
Z kim chciałabyś spędzić chwilę przy kawie? Z kim chciałabyś się spotkać i porozmawiać? Czy byłaby to dawno nie widziana przyjaciółka, aktorka, którą podziwiasz, a może pisarz, w piórze którego kochasz się skrycie?
Maja z www.makiwgiverny.blogspot.com: Na kawę poszłabym z moim Tatą, niestety to marzenie już nigdy nie spełni się. Chętnie posłuchałabym G.G. Marqueza, chętnie pomilczałabym przy espresso z Różewiczem, a dla oczu - nie odmówiłabym sobie dobrego cafe latte w towarzystwie Garou:)
Mamrotka z www.notkimamrotki.blox.pl: Z kim chętnie poszłabym na kawę? Oj, pewnie z jakimś aktorem, koniecznie znanym i słynnym, na widok którego miękną mi kolana.... Niestety defekt mam - w „ingliszu” cienka jestem, no i o czym ja bym pogadała z takim słynnym człowiekiem? Myślę, że gdybym miała wolną chwilę, chętnie spotkałabym się na kawie z jedną z kilku blogerek, blogi których lubię czytać. Tak - zdecydowanie chciałabym „odwirtualnić” niektóre blogowe znajomości.
Megosia z www.megosia.blogspot.com: Nie pijam kawy, chyba, że o zbożową tu chodzi? Chętnie napiłabym się zielonej herbaty w towarzystwie Danusi Stenki. No kurcze, lubię i ją, i jej role.
Edyta z www.przystole.blox.pl: Na kawę bardzo chętnie poszłabym z osobą, która tak jak ja, wyszywa haftem krzyżykowym. Niestety w mojej okolicy nie znam nikogo takiego, a szkoda, bo mogłybyśmy, właśnie przy kawie, pochwalić się swoimi pracami, dopingować nawzajem do zaczęcia lub skończenia jakiegoś haftu, a nawet razem przy owej kawie wyszywać. No i przy czymś słodkim na pewno też.
A ty? Z kim chciałabyś pójść na kawę?
mzb
(gości: 484, użytkowników: 153)