Najbardziej lubimy zimę, uwodzącą zaspami białego puchu i lato, palące słońcem na morskiej plaży. Kochamy bezy z kremem kawowym i aromatyczne skrzydełka, te w słodko-kwaśnym sosie. Lubimy leniuchować i uprawiać sport, czytać thrillery i oglądać komedie. Lubimy romantycznych mężczyzn, ale i silne, męskie dłonie. To wiemy. A czy zastanawiacie się czasem, czego nie lubicie najbardziej na świecie?
Ela z mamzuzka.blog.onet.pl: „Najbardziej nie lubię … zmian, szczególnie takich, które wywracają moje życie do góry nogami. Tak już mam, że lubię stabilizację - ona daje mi poczucie bezpieczeństwa. Lubię mój status quo, lubię chodzić utartymi ścieżkami, widzieć te same twarze. Jestem bardzo stała w uczuciach i ogromnie przywiązuję się do ludzi, miejsc, przedmiotów. Jak już gdzieś osiądę, to głęboko zapuszczam korzenie i ani mi w głowie zmiana ogródka. Kiedy wpuszczę kogoś do mojego świata, rozstania przychodzą mi z trudem, a kiedy emocjonalnie przywiążę się do jakiejś rzeczy, to choćby była starym, nie nadającym się do niczego rupieciem, dla mnie ma wartość sentymentalną i za nic nie dam jej wyrzucić. Wyjątkowo nie znoszę ryzyka i zawirowań w moim środowisku naturalnym. Doniosłe zmiany nie wywołują we mnie wzrostu poziomu adrenaliny, tylko nerwowość i lęk przed nieznanym. Nie czekam z zapartym tchem, aż wydarzy się coś nieprzewidzianego, bo mi w życiu za nudno i potrzebuję silnych wrażeń. Nie ma we mnie za grosz żyłki hazardzistki, bo nade wszystko pragnę spokojnego snu i poczucia, że mam kontrolę nad własnym życiem. Tymczasem … ”.
Dorota z www.od-rana-do-wieczora.blog.pl: „Najbardziej nie lubię, gdy … rano wchodzę do kuchni i wita mnie fura nie umytych garów, podłoga się klei i gdy dzieci rozsypią okruszki na świeżo odkurzoną podłogę. O, albo gdy mam w głowie jakąś fantastyczną myśl, takie genialne zdanie, że ech … ale leżę już w łóżku i nie chce mi się nawet nogi wystawić spod ciepłej pościeli. I dlatego ciągle jestem przed wielkim debiutem pisarskim:)".
Kasia z www.zuzowy.blogspot.com: „Najbardziej nie lubię, gdy muszę mieć pretensje …sama do siebie. Nie lubię też kożucha na mleku, odśnieżania auta, nie cierpię, gdy młoda wierzga na rękach. Nie lubię jeszcze hipokryzji i tego, że na wszystko mamy mają tak mało czasu”.
Ania z oliwkowygaj.net: „Najbardziej nie lubię ludzkiej głupoty. Chociaż nie, nie mogę powiedzieć, ze nie lubię, ja po prostu tego nienawidzę. Każdemu zdarza się dzień, kiedy mózg został jeszcze w łóżku, normalne. Jednak, kiedy na co dzień wtyczka zasilająca jest odpięta, nie jestem w stanie tego znieść. Nie lubię, jak ktoś idzie na łatwiznę, a gdy coś się nie uda – i płacz, i świat jest zły. Nie, to nie świat jest zły, wystarczy czasem pomyśleć. Nie lubię, jak ktoś mówi A, a potem świat wali się na głowę, bo trzeba powiedzieć B. Ostatnio spotkałam się z takim przypadkiem, idealnie pasującym do tematu. Koleś chciał zaoszczędzić i poprosił kolegę, żeby mu zrobił tatuaż w domu. Rana goiła się i goiła, podeszła ropą, została blizna. Teraz będzie musiał minimum dwa razy tyle zapłacić, ile "zaoszczędził", żeby doprowadzić tatuaż do jako takiego stanu. A wystarczyło podpiąć "zasilanie". Takich przykładów mogłabym podać tysiące, ale wszystko zmierza w jednym kierunku - głupota ludzka nie zna granic. A wystarczyłoby czasem pomyśleć”.
Viola z www.stula.blog.pl – „Najbardziej nie lubię tkwić w niewyjaśnionych sytuacjach życiowych z bliskimi. Jakieś nieporozumienia, niedopowiedzenia, brak reakcji – to dla mnie ogromny dyskomfort. Muszę wiedzieć, że na pewno kogoś nie zraniłam czy nie obraziłam. Lubię po prostu jasne, szczere i proste relacje”.
mzb
(gości: 484, użytkowników: 153)